niedziela, 26 sierpnia 2018

Wakacje, wakacje... i po wakacjach

Zdawałoby się, że dopiero co w czerwcu cieszyłam się nadchodzącymi wakacjami, a to już wrzesień za pasem.... od kilku dni intensywnie pracuję, szkoląc się, myśląc o pierwszych spotkaniach z moimi nowymi uczniami. Za kilka dni zaczynam pracę w nowym miejscu: nowa szkoła, nowi uczniowie, nowe pomysły...

Pierwsza lekcja w roku szkolnym nie musi być nudna. Przedstawienie PSO, zasad panujących na naszych zajęciach, wykazu lektur, itp.- wszystko to można uatrakcyjnić uczniom i zaangażować ich w pierwsze zajęcia.

Lektury

Do tej pory zawsze miałam jeden model przedstawiania ich uczniom: robiłam w komputerze wykaz lektur, drukowałam, kserowałam i rozdawałam uczniom do wklejenia. W tym roku postanowiłam zadziałać inaczej- oszczędniej. Wykaz lektur umieściłam na swoim dysku google, wygenerowałam link i zamieniłam go na  QR kod; 
kod skopiowałam w wordzie i wydrukowałam:
Każdy uczeń otrzyma malutką karteczkę z kodem, którą wklei do zeszytu i w każdym momencie będzie mógł ją zeskanować i sprawdzić listę lektur. Na kody dla jednej klasy wykorzystałam 1/2 kartki papieru A4. Aż żałuję, że wcześniej na taki pomysł nie wpadłam!

PSO i zasady panujące na lekcjach

Nie ma rady- musimy przez to przejść. Nie chce mi się już strzępić języka i powtarzać po raz kolejny tyrady- tym razem uczniowie sami, odczytując zamieszczone w klasie myślograficzne rysunki odgadną i przedyskutują najważniejsze sprawy:







Oceny

Za co będę oceniała? Aby się tego dowiedzieć, uczniowie uzupełnią brakujące litery na przygotowanych przeze mnie kartkach- tę pracę wykonają w grupach; aby uniknąć rysowania kart dla każdej klasy (mam ich 5), karty zalaminuję tak, aby można było na nich pisać markerami ścieralnymi.

Poznajmy się!

Dziś natknęłam się na fanpage'u Budzącej się szkoły na propozycję "ankiety" dla uczniów, których właśnie zaczynamy uczyć. Pomyślałam, że to świetny pomysł, aby na dobry początek dowiedzieć się czegoś o nich. To tylko kilka prostych pytań  , a mogą one pomóc przełamać pierwsze lody.


Mam nadzieję, że tak przeprowadzona pierwsza lekcja polskiego sprawi, że moi uczniowie z niecierpliwością będą czekali na następną...






środa, 16 maja 2018

Weekend w Soplicowie? Czemu nie!


Soplicowo to chyba najbardziej znany dwór szlachecki w polskiej literaturze....


...nie wypada, omawiając Pana Tadeusza pominąć (przynajmniej w gimnazjum) opisu samego dworu, jego otoczenia oraz obyczajów i tradycji staropolskich pielęgnowanych przez mieszkańców soplicowskiego dworu. 


Oczywiście zawsze w pracy z lekturą najważniejszy jest sam tekst literacki, więc i na mojej lekcji był on podstawą do pracy.
Lubię pracę w grupach i bardzo często tak organizuję zajęcia, aby uczniowie mieli okazję do współpracy między sobą w mniejszych i większych grupkach. Tym razem jednak postawiłam na pracę indywidualną. Każdy uczeń otrzymał instrukcję do wykonania zadań oraz czas potrzebny do przygotowania materiału do folderu. Notatki (w dowolnej formie) uczniowie robili sobie w zeszytach. Praca nad tekstem oraz projektowanie folderu zajęły im sporo czasu, więc samo wykonanie go częściowo zostało przeniesione do domu. Jestem zadowolona z efektów pracy- zarówno tych graficznych (niektóre foldery to istne perełki) jak i merytorycznych- tylko w nielicznych reklamówkach zabrakło istotnych treści, ale wierzę, że w ciągu kilku dni zostaną uzupełnione.
Jestem pewna, że po wykonaniu tego zadania gimnazjaliści będą pamiętali jak wyglądał dwór w Soplicowie i jakie tradycje tam kultywowano.
















wtorek, 1 maja 2018

Narzędzia, linki, artykuły, aplikacje..

W codziennej pracy korzystam z dobrodziejstw Internetu. 

W tym miejscu chcę zgromadzić i pokrótce opisać różne narzędzia, z którymi pracuję.

Aplikacje online



  • Jedno z ostatnich odkryć: moi uczniowie pokochali Biteable- narzędzie do wykonywania prościutkich animacji z muzyką i prezentacji . Do czego użyć Biteable? Bardzo dobrze się sprawdza jako zastępnik planu wydarzeń; można w ten sposób zapowiedzieć nową lekturę; a może stworzycie animowane sprawozdanie z wycieczki? recenzja filmu lub książki? Czemu nie!😊Biteable wymaga założenia konta, w darmowej wersji aplikacji oczywiście nie wszystko jest dostępne, ale i tak można sporo zdziałać.


  • Interaktywna tablica Padlet, która może mieć wiele zastosowań. Jej niewątpliwą zaletą jest możliwość udostępnienia tablicy uczniom (poprzez link lub email) tak, aby wspólnie mogli pracować nad jakimś projektem. W Padlecie można też odrobić pracę domową Moi uczniowie pisali ogłoszenie; moi gimnazjaliści za kilka dni zaczną pracę nad małym projektem- gazetą z Klerykowa. Przygotowałam im w padlecie instrukcję, cele oraz oczekiwane treści, które można zobaczyć tutaj
Tutaj możesz obejrzeć anglojęzyczny tutorial: jak korzystać z Padleta




  • nieśmiertelny, cudowny, uwielbiany przez wszystkich znanych mi uczniów Kahoot! Nie wiem, czy jest sens pisać, co to za aplikacja😜. Jak ja ją wykorzystuję? Rzadko (bo nie zawsze wszyscy mają smartfony z dostępem do internetu) do zadań indywidualnych, zdecydowanie częściej wybieramy opcję gry zespołowej. Tworzenie drużyn jest banalnie proste i uczniowie w mig chwytają, jak to zrobić. Kiedyś przetestowaliśmy Kahoota jako odpowiednik sprawdzianu z lektury. Do dziś, za każdym razem, gdy zapowiadam test z lektury, uczniowie upewniają się, czy nie może to być quiz. Dla niektórych minusem Kahoota jest konieczność założenia konta, bez którego nie da się korzystać z aplikacji.
  • Znacie Learning Apps? Online można wykonać różnego typu zadania: łączenie w pary, krzyżówki, grupowanie, oś liczbowa (wbrew pozorom nie tylko dla matematyków! Można w ten sposób np ułożyć wydarzenia chronologicznie, wykonać linię życia bohatera literackiego..), testy, milionerzy i inne; Ciekawostką jest możliwość utworzenia konta klasy i przypisania zadania domowego uczniom. Nauczyciel ma wgląd w statystyki, wie, kiedy uczeń wykonał pracę i czy nie zrobił tego 5 minut przed lekcją;-) Ja wykorzystuję czasem tę możliwość do zadawania indywidualnej pracy uczniom.
  • Plickers- ciekawa propozycja dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą pozwolić uczniom na używanie telefonów komórkowych na lekcjach. Technologii potrzebuje wyłącznie nauczyciel:-); Oto zestaw narzędzi, które obsługują Plickersa:
  1. komputer (choć i bez niego można przeprowadzić test plickersowy)
  2. 1 telefon komórkowy 
  3. Aplikacja Plickers na telefon komórkowy z wbudowanym skanerem
Na stronie zakładamy sobie konto i tworzymy klasy (niestety, trzeba wpisać nazwiska i imiona wszystkich uczniów), a komputer przydziela uczniom numery; następnie drukujemy karty z kodami. UWAGA- wystarczy nam jeden zestaw kart na wszystkie klasy, które uczymy; każda karta ma przypisany sobie nr, odpowiadający numerowi ucznia- pamiętajcie więc, rozdając karty, aby dopasować kartę do ucznia;-)
Dobre narzędzie do przeprowadzenia krótkiego quizu czy "karktówki"


  • Pic Pac to aplikacja na telefon, dzięki której można wykonać prostą animację poklatkową. Moi uczniowie, za pomocą klocków Lego i serii zdjęć przedstawiali polskie legendy:-) Bardzo angażujące zadanie!
C.D.N.




poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Bigos poetycki

Jak ten czas leci.... Dopiero był marzec i obchodziłam z moimi uczniami Światowy Dzień Poezji, a to już majówka! 


To już ponad miesiąc, ale mimo to zdecydowałam się, że napiszę kilka słów o tym, co zaproponowałam tego dnia dzieciakom.
Na lekcję skopiowałam spora ilość wierszy (wybrałam Ks.Jana Twardowskiego ze względu na dość prosty- acz nie prostacki- język), a następnie pocięłam je na wąskie paseczki. Trochę się napracowałam, bo każdy wers stanowił oddzielny pasek.
Dzieci pracowały parami, a ich zadanie polegało na stworzeniu własnego wiersza- prawdziwy poeta tylko trochę im pomógł;-) Dzieciaki wybierały sobie garściami słowa Twardowskiego i układały je tak, aby nadać im "drugie życie":-) Postawiłam tylko jeden warunek: powstały w ten sposób tekst musiał być sensowny! Dzieci szalały poetycko- stworzyły własne wiersze, nadały im tytuły, zaprezentowały, a nawet podjęły próby interpretacji! 
Przy okazji powiedzieliśmy sobie, co to jest wiersz biały i wiersz wolny.
Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że tworzenie poezji to ciężka praca!




niedziela, 29 kwietnia 2018

Kiedy gimnazjaliści pisali egzamin....

....piątoklasiści ciężko (ale i z przyjemnością i wieloma emocjami) pracowali przez 2 godziny na języku polskim. 

Tym razem przygotowałam zajęcia powtórkowe, skupione na zagadnieniach gramatycznych.
Aby uatrakcyjnić, a przede wszystkim zaangażować emocjonalnie dzieci (przecież najłatwiej uczymy się tego, co łączy się z pozytywnymi emocjami!), zakodowałam polecenie. Nie zastosowałam jednak żadnego z poznanych szyfrów, ale, jak Leonardo da Vinci, posłużyłam się techniką pisma lustrzanego. Właściwie, zrobił to za mnie sprytny generator! 
Na moim biurku, jeszcze przed lekcją, postawiłam dyskretnie dwa lusterka. Tuż po dzwonku podzieliłam klasę na kolorowe grupy (dzieci, wchodząc do sali, losowały karteczkę i siadały w miejscu, gdzie leżała duża kartka w wylosowanym kolorze- bardzo szybo, intuicyjnie znalazły swoje grupy i miejsca); na ławkach już czekały zielone koperty z zadaniami i instrukcją. 
Niektórzy bardzo szybko zorientowali się, o co chodzi z instrukcją, ale były i takie grupy, którym zajęło to sporo czasu.... 
Po odczytaniu tekstu instrukcji można było już spokojnie przystąpić do rozwiązywania zadań. Oto kilka z nich:
  • układanie zdań współrzędnie złożonych: do tego zadania wykorzystałam plastikowe nakrętki z butelek, na których napisałam spójniki łączące zdania składowe oraz przygotowałam pocięte zdania współrzędne; zadaniem uczniów było połączenie ich ze sobą tak, aby powstały poprawne pod względem składniowym i leksykalnym zdania
  • za pomocą Trimino dzieci powtórzyły sobie, w praktyczny sposób, klasyfikację wyrazów do odpowiednich części mowy- tylko poprawnie dopasowane wyrazy i nazwy części mowy dały rozwiązanie czyli piękną gwiazdę:-) 
  • Dobble gramatyczne- każda grupa miała kilka kartoników z obrazkami i zadanie: stworzyć jak najwięcej zdań pojedynczych na podstawie właśnie tych obrazków. Do wykonania Dobble polecam ten generator- bardzo prosty w obsłudze; przypominam tylko, że aby wszystko było zgodne z literą prawa, powinnyśmy użyć wyłącznie takiej grafiki, która została udostępniona na licencji CC0. Ja zawsze korzystam z https://pixabay.com/pl/.
  • aby wykonać jedno z zadań, trzeba było "douczyć się": na małych karteczkach dzieci znalazły wydrukowane pytania o części zdania: niektóre łatwe, ale niektóre trudniejsze, wybiegające poza materiał przewidziany dla klasy 5; dlatego też udostępniłam dzieciom komputer, aby mogły wyszukać potrzebnych ich informacji (przy okazji okazało się, że znalezienie cennych i informacji i sformułowanie pytania do wyszukiwarki to wcale nie taka prosta sprawa!)

Zabrakło nam już czasu - niestety- na frazeologiczne kalambury, ale...co się odwlecze, to nie uciecze!

"Inna" praca nad wierszem

Praca nad interpretacją tekstu poetyckiego zajmuje sporą część lekcji języka polskiego. Kiedyś dominowała w tym zakresie pogadanka heurystyczna. Dziś wiemy, że nie jest to dobra metoda pracy: trudno skupić uwagę uczniów, a na pewno nie da się ich zaangażować w lekcję przeprowadzoną takim sposobem. 

Jak więc zaangażować uczniów do pracy nad tekstem? Co zrobić, aby pracowali wszyscy? Ostatnio wypróbowałam do tego celu metodę pracy w stacjach. 
W klasie piątej, po dwóch lekcjach pracy nad bajkami Ignacego Krasickiego, podczas których dzieci poznały takie terminy jak: alegoria, morał oraz cechy bajki jako gatunku literackiego, postanowiłam "rzucić je na głęboką wodę" i zaproponowałam samodzielną pracę nad tekstem bajki Adama Mickiewicza pt."Lis i kozieł".
Przygotowałam sześć prostych zadań, które powiesiłam w różnych miejscach w klasie. Na wykonanie ich przeznaczyłam 20 minut, ale w obu klasach piątych dzieci potrzebowały nieco więcej czasu na pracę.
Efekt pracy? Wszyscy w skupieniu pracowali; nikt na tej lekcji nie siedział, biernie słuchając nauczyciela lub kolegów i wszyscy wykonali swoje zadania; dzieci chętnie też przedstawiały rozwiązania zadań i rozmawiały ze sobą ( i ze mną) na temat bajek i pracy.



Na początku było...czyli o stworzeniu świata w klasie piątej.

Jakiś czas temu z piątymi klasami przyglądaliśmy się biblijnemu opisowi stworzenia świata. 

Aby tę lekcję uatrakcyjnić i pomóc dzieciom w zapamiętaniu historii, zaproponowałam dwa zadania:


  • Pierwsze z nich  było nieobowiązkowe i ze względu na ograniczenia czasowe i techniczne, przeznaczone do wykonania w domu: stworzenie animacji w aplikacji https://biteable.com/, ( o której pisałam już kiedyś );zaproponowałam, aby dzieci za pomocą serii slajdów i odpowiednio dobranej muzyki skrótowo przedstawiły biblijną historię powstania świata. Efekty pracy uczniów przedstawiam tutaj tutaj. 
  • Podczas lekcji natomiast  rysowaliśmy komiksowe wyobrażenie biblijnej historii.W pierwszym kroku rozdałam dzieciom komiksy, aby prześledziły książeczki i ustaliły, w jaki- graficzny- sposób autorzy przekazują następujące treści:
  1.  tekst narratora, 
  2. wypowiedź jednej osoby,
  3.  wypowiedź kilku bohaterów mówiących jednocześnie, 
  4. myśli postaci 
  5. oraz onomatopeje (przy okazji powtórzyliśmy sobie, co to takiego). 
Następnym krokiem było rozplanowanie treści naszej historii: ustaliliśmy,  że nasz komiks powinien składać się z 8 okienek: pierwsze to NIC (jak narysować nic????) a pozostałe to przedstawienie historii stworzenia od 1 do 7 dnia. A oto efekty prac moich uczniów:




środa, 7 marca 2018

Calineczkowy plan wydarzeń

Ostatnio dowiedziałam się z jednej z grup polonistycznych na Fb o istnieniu calineczkowych karteczek.



Małe kwadraciki w rozmiarze 2,5 cm x 2,5cm zainteresowały mnie i pomyślałam, że mogłabym je wykorzystać podczas lekcji związanej z planem wydarzeń legendy.
Dzieci miały jako pracę domową przygotować 10 kwadracików i połączyć je nitką tak, aby zachować odstępy między karteczkami, które później wykorzystamy- ustaliliśmy, że odstępy to około 7 cm.



Tak przygotowani, uczniowie z niecierpliwością, a przede wszystkim z zaciekawieniem czekali na lekcję. 
Celowo nie poleciłam dzieciakom przeczytania legendy o Złotej Kaczce (to o niej mieliśmy rozmawiać). Na lekcji wykorzystałam nagranie legendy ze strony Wolne Lektury 
Celem lekcji było stworzenie planu wydarzeń oraz zredagownie sentencji- nauki płynącej z legendy.
Po wysłuchaniu legendy-
zadanie 1.
Narysuj "plan" starej Warszawy z uwzględnieniem Rynku Starego Miasta, ulic wymienionych w legendzie (m.in. Ordynackiej i Tamki).
Zadanie2
Na każdej karteczce rysujemy symbol odnoszący do wydarzenia- ta praca przebiegała w dwuosobowych zespołach i miała na celu uruchomienie wyobraźni i myślenia obrazowego. W ten sposób powstał "rysunkowy" plan wydarzeń. I choć początkowo zadanie wydało się trudne, dzieciaki dość szybko je wykonały.  
Zadanie 3.
Wlasciwa praca czyli plan wydarzeń - punkty planu dzieci układały samodzielnie, nadpisujac je nad sznureczkami.
Wszyscy ułożylismy swoje plany i tylko u kilku osób pojawiły się drobne błędy.
Zadanie 4.
Dzieci w parach miały za zadanie ułożyć złota myśl,  sentencje,  która oddawalaby najistotniejsze -ich zdaniem- przesłane legendy.
Podobało mi się zaangażowanie uczniów w te zajęcia.  Widziałam, że cieszy ich praca, a przede wszystkim- wszyscy zobaczyliśmy jej efekty.
Juz się zastanawiam, jak jeszcze można wykorzystać potencjał tych niepozorny karteczek.


czwartek, 1 marca 2018

Tego alarmu nikt już nie odwoła.... o "Alarmie" Słonimskiego


Gimnazjaliści niekoniecznie kochają poezję wojenną. Jeszcze przed egzaminem omawiam przynajmniej jakąś jej część. W naszym podręczniku można znaleźć też wiersz "Alarm".






Moi trzecioklasiści musieli "sami" poradzić sobie z tekstem poetyckim. Pierwsza sprawa: po samodzielnej lekturze, mieli podjąć próbę podzielenia tekstu na 3 części (nieźle im się to udało i poza małymi wyjątkami, niemal wszyscy wykonali zadanie poprawnie). Nieco więcej trudności przysporzyło im nazwanie tych części, ale wspólnymi siłami doszliśmy do wniosku, że część 1 to liryka sytuacyjna, część 2 to liryka tyrtejska, a 3- ma charakter refleksyjny.

Teraz podzieliłam klasę na 3 grupy (klasa jest 20 osobowa, więc mogłam sobie na to pozwolić).
Grupy otrzymały 3 różne zadania . Po wykonaniu zadania grupy zgłaszały mi swoją gotowość, a ja szybko sprawdzałam, czy ćwiczenie zostało wykonane poprawnie- to istotny element, ponieważ zdecyduje o powodzeniu kolejnego etapu lekcji. Co dalej? Dalej- niech dzieciaki uczą się od siebie nawzajem- przedstawiciel każdej grupy przechodzi jako ekspert do następnej grupy i "uczy" kolegów tego, co jego zespół opracował. W takim rytmie, przechodząc do kolejnych grup, wraca w końcu do swoich. 
W czasie, gdy grupy zyskują kolejne informacje, robią też notatki w zeszytach- w formie dowolnej, wspólnie ustalonej przez grupę.